2 października 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Dieta.mp.pl
medycyna praktyczna dla pacjentów

Niebezpieczeństwa wynikające ze stosowania naturalnych produktów prozdrowotnych

Prof. dr hab. nauk. farm. Małgorzata Schlegel-Zawadzka
mgr Magdalena Barteczko
Zakład żywienia Człowieka, Instytut Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu
Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum
Artykuł ukazał się pierwotnie w „Magazynie Aptekarskim”
Niebezpieczeństwa wynikające ze stosowania naturalnych produktów prozdrowotnych

Wprowadzenie na rynek produktów przygotowywanych przemysłowo jest regulowane szeregiem dokumentów prawnych. Natomiast możliwość nieograniczonego dostępu do produktów naturalnych (głównie ziół) sprawia, że to wiedza osoby korzystającej z takich źródeł pełni nadrzędną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa używania tych suplementów.

W ziołolecznictwie stosowane są leki ziołowe zarówno samodzielnie przygotowywane w formie herbatek, soków roślinnych, win ziołowych, dodatków do kąpieli, itp., jak również leki gotowe, z  których łatwiej korzystać i, które są standaryzowane, tzn. każde opakowanie leku ziołowego ma taki sam skład i  takie samo stężenie składników. Pomimo takich zalet, również te leki mają ograniczoną trwałość i przydatność do użytku. Zarówno suche zioła, jak i wytworzone z nich leki gotowe mają trwałość nieprzekraczającą 2–3 lat.

Dobre rady…

Trzeba pamiętać, że zioła nie są środkiem leczniczym na wszystkie choroby. Często w ostrych stanach chorobowych niezbędne jest stosowanie leków syntetycznych, a w takim przypadku zioła mają znaczenie uzupełniające. Bardzo niebezpieczne jest zjawisko tzw. samoleczenia, polegające na „dobrych radach” osób z otoczenia. Dowolne stosowanie leków, czy też ziół może wywoływać nieodwracalne uszkodzenia w organizmie.

Panuje powszechne przekonanie, że główną zaletą ziół jest ich nieszkodliwość. Tymczasem wiadomo, iż wiele substancji roślinnych może wywoływać liczne skutki uboczne, wchodzić w interakcje z lekami, jak również z alkoholem lub powodować reakcje alergiczne (więcej na ten temat: Interakcje leków z żywnością). Szczególną ostrożność należy zachować podczas stosowania środków o  działaniu przeczyszczającym. Spośród tego typu środków, aloes, senes, kruszyna i rzewień dłoniasty, przyjmowane przez zbyt długi czas, mogą spowodować zwolnienie motoryki jelit, a  nawet wywołać ich niedrożność, a także spowodować stan odwodnienia organizmu.

Nadwrażliwość skóry na promienie słoneczne może być wywołana działaniem dziurawca, echinacei i miłorzębu japońskiego, który również niekorzystnie wpływa na czynność płytek krwi i pogłębia istniejącą skazę krwotoczną. Silne reakcje alergiczne może wywołać np. zastosowanie rumianku, świetlika lekarskiego, czy też arniki górskiej. Działanie osłonowe siemienia lnianego na błonę śluzową żołądka powoduje utrudnienie wchłaniania leków do krwi, dlatego nie powinny go stosować osoby przyjmujące leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi.

Wiele substancji roślinnych może wywoływać liczne skutki uboczne, wchodzić w interakcje z lekami, jak również z alkoholem lub powodować reakcje alergiczne

Mimo wielu zalet suplementów diety pochodzenia roślinnego pojawia się wątpliwość, czy ich stosowanie na szeroką skalę jest na pewno bezpieczne. Jest to spowodowane brakiem dostatecznych danych dotyczących odległych skutków ich stosowania (również toksycznego działania na nerki, wątrobę, a  także działania alergizującego u osób nadwrażliwych), ze względu na zbyt krótki czas ich stosowania. Jest to spowodowane tym, że w skład surowców wchodzi szereg różnych składników, spośród których wiele nie zostało jeszcze zidentyfikowanych. Słabo poznane są więc mechanizmy działania tych kompleksów, a także brak jest informacji na temat ich biodostępności i interakcji z innymi składnikami pożywienia oraz z lekami. Zalecane dzienne spożycie tego typu produktów zostało określone tylko dla niektórych z nich (np. wypicie 4–6 filiżanek zielonej herbaty dziennie wskazane jest w celu obniżenia ryzyka zachorowania na nowotwory przewodu pokarmowego).

Ustalenie kryteriów oceny jakości składników zielarskich dodawanych do szeregu środków dietetycznych wspomagających dietę, środków spożywczych o specjalnym przeznaczeniu żywieniowym oraz żywności funkcjonalnej jest niezbędne ze względu na wprowadzanie na rynek coraz to nowych produktów.

Częściowe rozwiązanie znajdziemy w ustawie z  dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Ponadto, jeśli dany surowiec jest jednocześnie stosowany w środkach leczniczych, to w ocenie jego jakości można wykorzystać informacje dostępne w monografiach farmakopealnych. Głównym kłopotem jest jednak standaryzacja przetworów zawierających egzotyczne surowce roślinne, które nie mają udokumentowanego składu chemicznego, bezpieczeństwa i aktywności biologicznej. W takim wypadku, należałoby określić odpowiednie wymagania jakościowe i metody analityczne, które posłużyłyby do oceny takich nowych grup zielarskich produktów spożywczych.

Problemem okazuje się również zanieczyszczenie mikrobiologiczne surowców, substancji pomocniczych i finalnych preparatów zielarskich. Okazuje się, że skutecznymi sposobami obniżania zanieczyszczeń mikrobiologicznych jest para wodna pod ciśnieniem i promieniowanie jonizujące. Zastosowanie powyższych metod dekontaminacji pozwala na obniżenie liczby drobnoustrojów z jednoczesnym zachowaniem substancji aktywnych biologicznie. Innym niebezpieczeństwem są działania niepożądane i interakcje substancji aktywnych biologicznie wzbogacających żywność funkcjonalną ze składnikami pokarmów i lekami. Stąd istnieje konieczność prowadzenia dalszych badań naukowych nad oceną farmakologiczną i toksykologiczną substancji pochodzenia roślinnego.

Omijanie prawa

Suplementy diety są rejestrowane przez Główny Inspektorat Sanitarny, a stawiane im wymagania są mniejsze niż w odniesieniu do leków roślinnych. Często jednak zdarza się, że producenci leków, omijając prawo farmaceutyczne, rejestrują swoje produkty jako suplementy diety. Ma to na celu, np. uniknięcie kosztów związanych z badaniem aktywności biologicznej i toksyczności.

Stąd kolejne niebezpieczeństwo, związane z ogólną dostępnością tego typu „suplementów diety”, które zawierają silnie działające składniki, wymagające dużej ostrożności w stosowaniu, takie jak alkaloidy, steroidy. Przykładami takich roślin są: brahmi (Bacopa monnieri), ashwaganda (Withania somnifera), buzdyganek (Tribulus terrestris), a  także olejek pichtowy, uzyskiwany z jodły syberyjskiej.

Brahmi stosuje się jako środek poprawiający pamięć, ale wykryto w niej obecność saponin triterpenowych i alkaloidów (bramina, herpestyna o działaniu strychninopodobnym, nikotyna).

Ashwaganda działa uspokajająco dzięki zawartości laktonów steroidowych (tzw. witanolidy), które jednak wchodzą w interakcję z lekami barbituranowymi i przeciwlękowymi oraz prawdopodobnie obniżają zdolności seksualne u płci męskiej.

Z kolei buzdyganek, dzięki zawartości saponin steroidowych, stosowany jest jako środek poprawiający funkcje seksualne mężczyzn, ale jednocześnie badania naukowe nie potwierdziły ich wpływu androgennego na organizm. Sugerowana jednorazowa dawka 20 kropli olejku pichtowego jest niebezpieczna, gdyż nie zaleca się stosowania w  ten sposób olejków eterycznych.

Badania naukowe nie potwierdziły szkodliwości picia tylko jednego rodzaju ziół (mięty, lipy, rumianku), dostępnych w sprzedaży w formie tzw. herbat

Ojciec Klimuszko uważał, że niebezpieczne jest stosowanie „herbat” z jednego zioła np. mięty, lipy itp., gdyż może to powodować uszkodzenia wątroby i śluzówki żołądka (w przypadku stosowania np. mięty). Bezpieczniejsze (wg ojca Klimuszko) jest natomiast stosowanie mieszanek ziołowych, zwłaszcza gotowych, których spożycie trzeba przerywać na kilka dni (10–14). Warunkiem bezpieczeństwa jest w  tym przypadku umiejętny dobór ziół i połączenie ich w odpowiedni zestaw.

To stanowisko ojca Klimuszko jest kontrowersyjne, gdyż badania naukowe nie potwierdziły szkodliwości picia tylko jednego rodzaju ziół (mięty, lipy, rumianku), dostępnych w sprzedaży w formie tzw. herbat. Jednak wiele osób kieruje się wskazówkami przekazywanymi przez ojca Klimuszko odnośnie stosowania ziół w leczeniu „codziennych” dolegliwości.

Bezpiecznie

W przypadku suplementacji diety istotne jest przede wszystkim zapewnienie spożycia poszczególnych składników na poziomie bezpiecznym (poniżej tzw. górnego bezpiecznego poziomu spożycia – UL; ang. Upper tolerable safe level of intake). Górny tolerowany (bezpieczny) poziom spożycia to poziom, dla którego nie wystąpią efekty uboczne w przypadku niemal wszystkich jednostek populacji. Traktowanie witamin i składników mineralnych jako jedynego kryterium prozdrowotności i przyjmowanie zarówno suplementów jak również produktów wzbogaconych może doprowadzić do przekroczenia limitu UL.

Innym problemem jest wspomniane wcześniej ryzyko niezgodnego z prawem rejestrowania przez producenta preparatu zawierającego rośliny lecznicze jako suplementu diety. Jest to osiągane poprzez zmniejszenie dawkowania i niedozwolone formułowanie wskazań w celu uniknięcia długoletniej i kosztownej procedury rejestracji leku i nadania produktowi statusu suplementu diety.

Pacjenci, a czasem nawet sami farmaceuci, nie rozróżniają statusu produktów, przez co pacjent częściej sięga po suplement niż po lek, sugerując się korzystniejszym obrazem tych produktów w reklamie

Bardziej niebezpieczne jest jednak to, że pacjenci, a czasem nawet sami farmaceuci, nie rozróżniają statusu tych produktów, przez co pacjent częściej sięga po suplement niż po lek, sugerując się korzystniejszym obrazem tych produktów w reklamie (gdzie często poleca je „lekarz” lub „farmaceuta”) oraz częstym brakiem przeciwwskazań (wg. etykiety na opakowaniu), których podawanie przez producenta nie jest wymagane w  przypadku suplementu.

To sugeruje pacjentowi brak szkodliwości działania tych produktów. Za zapewnienie bezpieczeństwa żywności odpowiada minister właściwy do spraw zdrowia, którego rozporządzenia regulują wszelkie warunki użycia substancji pełniących rolę suplementów diety. Szereg uregulowań prawnych jest związanych z tym, że nadmierne spożycie witamin i składników mineralnych może wywołać skutki uboczne. Stąd konsument musi mieć zagwarantowane, że normalne stosowanie tych produktów zgodnie ze wskazaniami producenta będzie dla niego bezpieczne. Stąd też wynika kolejny problem bezpieczeństwa, który rozwiązuje właściwe etykietowanie produktów. Producent wprowadzający na rynek nowy produkt ma obowiązek przedstawienia odpowiedniemu organowi wzoru modelu etykiety używanej dla tego produktu w  celu ułatwienia monitorowania suplementów żywnościowych.

Ustalając maksymalną ilość witamin i związków mineralnych zawartych w  suplementach diety bierze się pod uwagę górne granice bezpieczeństwa w ich przyjmowaniu oraz pozyskiwaniu z innych źródeł żywieniowych. Wymaga to opracowania składu dziennej porcji zalecanej przez producenta. Ustala się również punkty odniesienia w  spożyciu witamin i składników mineralnych dla danej grupy ludności.

Oprócz fachowych informacji udzielanych przez lekarzy i farmaceutów oraz inormacji umieszczonych na ulotkach dodawanych do gotowych środków leczniczych, ważnym źródłem wiedzy o działaniu i zatosowaniu naturalnych środków leczniczych są wiadomości przekazywane przez osoby z otoczenia. Informacje te najczęciej opierają się na doświadczeniu i mogą być wiarygodne, ale najczęściej są niepełne, szczególnie jeśli chodzi o  niebezpieczeństwo wynikające z  ich nadużycia lub też stosowania przy współistnieniu z przewlekłymi chorobami lub interakcji z lekami syntetycznymi. Z dużym dystansem należy także traktować wiarygodność informacji zawartych w  kolorowym piśmiennictwie i na licznych forach internetowych ogólnie dostępnych dla rzeszy osób zainteresowanych tą tematyką.


Piśmiennictwo:

Barteczko M.: Ocena stosowania suplementów diety pochodzenia naturalnego w celach prozdrowotnych. Praca Licencjacka, Wydział Nauk o Zdrowiu, CM UJ, Kraków, 2008.
Hołderna-Kędzia E.: Suplementy diety i żywność funkcjonalna. II Kongres nt: Żywność, żywienie a zdrowie w Polsce zintegrowanej z Unią Europejską, Warszawa 2004. Postępy Fitoterapii 2004, 3(13), 153–155.
Klaudel L.: Pogranicze pomiędzy lekiem a suplementem diety. Panacea Leki Ziołowe 2006, 2, 6–7.
Klimuszko A.Cz.: Wróćmy do ziół leczniczych. Warszawa 1997. Oficyna Wydawnicza.
Kolanowski W., Mówińska W.: Ocena jakości żywieniowej suplementów długołańcuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 obecnych na polskim rynku farmaceutycznym. Bromatol. Chem. Toksykol. 2006, 39(2), 155–164.
Kunachowicz H., Troszczyńska A.: Żywność wzbogacana i suplementy witaminowo-mineralne a ich rola w prawidłowej diecie człowieka. Nowiny Lekarskie 2005, 74(4), 533–538.
Nazaruk J.: Surowce roślinne w żywności i kosmetykach – nowe trendy. Farmacja Polska 2006, 62, 14, 659–666.
Szponar L., Stoś K., Ołtarzewski M.: Suplementy diety w żywieniu dzieci i młodzieży. Pediatria Współczesna. Gastroenterologia, Hepatologia i Żywienie Dziecka 2007, 9(1), 41–44.
Straburzyński G.: Księga przyrodolecznictwa. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1997.
Rozporządzenie 1: Dyrektywa Unii Europejskiej z 10 czerwca 2002 roku dotycząca suplementów diety (2002/46/EC).
Rozporządzenie 2: Dyrektywa 2002/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 10 czerwca 2002 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstwo Państw Członkowskich odnoszących się do suplementów żywnościowych.
Rozporządzenie 3: Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 roku o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz.U.Nr 171, poz. 1225).

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

 

Aktualności

  • Apteka w grzybowym kapeluszu
    Kurki mają więcej ß-karotenu niż np. marchewka, boczniaki wykazują silne działanie przeciwmiażdżycowe, a pieczarki mogą chronić przed depresją - mówi dr hab. Bożena Muszyńska z Katedry Botaniki Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.
  • Otyłość związana z ryzykiem demencji
    Osoby, które w młodym lub średnim wieku były otyłe, są bardziej zagrożone demencją w przyszłości – wynika z badań, które publikuje pismo „Postgraduate Medical Journal”.
  • Otyłość utrudnia leczenie raka piersi
    U otyłych kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi leczenie inhibitorami aromatazy przynosi gorsze rezultaty – wykazały badania przeprowadzone w Nowej Zelandii.

Lekarze odpowiadają na pytania

  • Odżywianie po operacji bariatrycznej żołądka
    Chciałabym zapytać o odżywianie po operacji bariatrycznej żołądka? Czy należy nadal zmniejszać zapotrzebowanie kaloryczne, mimo że pacjent je małe porcje i mogą powstawać niedobory żywieniowe?
  • Dieta bezglutenowa a redukcja masy ciała
    Czy dieta bezglutenowa jest dobra, jeśli chodzi o redukcję nadwagi? Czy można stosować zwykłą dietę i przeplatać ją z dietą bezglutenową?

Zadaj pytanie ekspertowi:

Lekarze komentują